
Woda z własnej studni bywa krystalicznie czysta, chłodna i przyjemna w smaku – i właśnie dlatego potrafi uśpić czujność. Łatwo założyć, że skoro „smakuje dobrze”, to jest bezpieczna. Niestety, to jedno z najczęstszych nieporozumień dotyczących wody pitnej. Smak i zapach nie są wiarygodnym wskaźnikiem jakości, a część najgroźniejszych zanieczyszczeń jest dla naszych zmysłów zupełnie niewykrywalna.
Dlaczego smak nie świadczy o bezpieczeństwie
Wiele substancji niebezpiecznych dla zdrowia nie ma wyraźnego smaku ani zapachu i nie zmienia barwy wody. Tak jest między innymi z azotanami (NO3), a także z częścią bakterii czy metali ciężkich. Woda może wyglądać i smakować nienagannie, a mimo to przekraczać normy. Innymi słowy: „przyjemna” woda nie oznacza automatycznie „zdrowa”. Jedynym pewnym sposobem, by się o tym przekonać, jest badanie laboratoryjne, a nie ocena na podstawie zmysłów.
Czym są azotany i dlaczego są groźne
Azotany trafiają do wód podziemnych głównie z działalności rolniczej – z nawozów sztucznych i naturalnych, a także z nieszczelnych szamb i ścieków. Studnie kopane oraz płytkie ujęcia, zwłaszcza na terenach rolniczych i w pobliżu zabudowań gospodarskich, są na nie szczególnie narażone.
Problem w tym, że azotany są niebezpieczne przede wszystkim dla najmłodszych. U niemowląt do 3. miesiąca życia mogą prowadzić do methemoglobinemii, czyli tzw. sinicy – stanu, w którym krew traci zdolność prawidłowego transportu tlenu. To realne zagrożenie, którego nie da się wyczuć ani zobaczyć w szklance wody.
Norma dla wody pitnej
W Polsce jakość wody przeznaczonej do spożycia reguluje rozporządzenie Ministra Zdrowia. Dla azotanów dopuszczalna wartość wynosi 50 mg/l. Przekroczenie tego progu oznacza, że woda nie nadaje się do picia ani – co szczególnie ważne – do przygotowywania posiłków dla niemowląt. Dlatego wodę z własnego ujęcia warto badać regularnie, a nie tylko raz, przy wykonaniu studni: skład wód podziemnych zmienia się w czasie, m.in. pod wpływem pór roku, intensywności nawożenia czy stanu instalacji w okolicy.
Co zrobić, gdy norma jest przekroczona
Pierwszym krokiem zawsze powinno być badanie laboratoryjne, które pokaże, co dokładnie znajduje się w wodzie i w jakim stężeniu. Dopiero na tej podstawie dobiera się odpowiednią metodę uzdatniania. W przypadku azotanów sprawdzają się przede wszystkim:
- Odwrócona osmoza – skutecznie usuwa azotany oraz wiele innych zanieczyszczeń, zapewniając wodę dobrej jakości do picia i gotowania.
- Wymiana jonowa – pozwala obniżyć zawartość azotanów w wodzie zasilającej cały dom.
Dobór rozwiązania zależy od wyników badania, wielkości gospodarstwa domowego i tego, czy chcemy uzdatniać wodę tylko do picia, czy w całej instalacji. Dla domu jednorodzinnego dobrze zaprojektowany system potrafi rozwiązać problem na lata.
Jak możemy pomóc
W multifilters pomagamy dobrać i zamontować rozwiązanie dopasowane do konkretnej wody i potrzeb – od filtrów pod zlewozmywak po systemy dla całego domu. Jesteśmy oficjalnym przedstawicielem i serwisem marki Bregus w Polsce, dlatego doradzimy nie tylko przy zakupie, ale również przy późniejszej eksploatacji i serwisie. Jeśli korzystasz z wody studziennej, zacznij od jej zbadania – a w razie potrzeby chętnie podpowiemy, co dalej.